Serdeczne podziękowania dla „The UB Post" za przeprowadzenie ekskluzywnego wywiadu z brytyjskim projektantem Martinem Parkerem, który od ubiegłego maja pełnił funkcję konsultanta przy kolekcji Jesień-Zima 2020 GOBI Cashmere. Najnowsza wspólna kolekcja GOBI i Parkera, „Paintbox", rozbudza twój zmysł przygody za pomocą pasków i unikalnych połączeń kolorów, których dotąd nie widzieliśmy na kaszmirze.
Przeczytaj wywiad The UB Post z Parkerem, aby dowiedzieć się więcej o „Paintbox" i kaszmirze.
Zacznijmy od pańskiej współpracy z GOBI przy nowej kolekcji. Czy może pan opowiedzieć o tej kolekcji i o tym, co dla niej zaprojektował?
Kaszmir powinien być dostępny dla każdego – i właśnie to mi się spodobało i skłoniło do współpracy z GOBI. Marka nie kieruje się wyłącznie do segmentu luksusowego – jej produkty są dostępne dla wszystkich. Przy kolekcji Jesień/Zima 2020 pracowaliśmy z zespołem projektowym nad wieloma historiami, ale tą, która najbardziej mnie ekscytuje, jest „Paintbox", która zadebiutowała 24 sierpnia na stronie GOBI.
Koncepcja „Paintbox" opiera się na przekonaniu, że kolor wyraża osobowość i indywidualność – przynosi radość, jest odważny i pełen witalności. Świętuje radość, jaką barwy mogą dawać tobie i ludziom wokół ciebie. GOBI słynie z kaszmiru, a ja zawsze uważałem, że kaszmir i kolor idą w parze. Jedno bez drugiego traci sens. Ponieważ kaszmir jest tak piękną tkaniną i tak doskonale przyjmuje barwniki, właśnie ten pomysł przyszedł mi do głowy.
Z doświadczenia we współpracy z brytyjskimi i europejskimi markami zauważyłem, że wielu ludzi jest przyciąganych przez kolor i reaguje na niego z wielkim entuzjazmem. „Paintbox" to jedna z moich ulubionych historii właśnie ze względu na jej wymiar kolorystyczny i pasy widoczne na stronie gobicashmere.com .
Skoro opisał pan „Paintbox" jako kolorową i pełną życia kolekcję, czy zobaczymy nowe odcienie, których dotąd nie widzieliśmy na kaszmirze?
Tak. GOBI chce wchodzić na nowe rynki i ma wielkie, ambitne plany. Jak już wspomniałem, przyciągnęła mnie do GOBI chęć uczynienia kaszmiru dostępnym dla wszystkich. Chcą nieść ten przekaz całemu światu. Uznałem, że GOBI nie wykorzystuje w pełni potencjału koloru, więc postarałem się zaproponować inną paletę barw, która trafi do różnych osobowości i typów klientów. Zobaczycie kolory trendowe – te, które królowały na wybiegach w Europie i USA: zieleń, khaki i wiele żywych odcieni.
Brzmi ekscytująco i nie mogę się doczekać, by zobaczyć je online. Co wniósł pan do projektów GOBI, by uczynić je bardziej dostępnymi? Czy obejmuje to więcej casualowych ubrań, takich jak loungewear?
Tak, dokładnie to zrobiłem. To, co jest teraz fascynujące w modzie i zmieniającej się branży, to to, jak dramatycznie zmienia się podejście ludzi do ubierania się – za sprawą wyjątkowych okoliczności lockdownu i COVID-19. Choć ta zmiana zachodziła już przed tym wszystkim.
Gdy ludzie zaczęli pracować więcej z domu, nastąpił ogromny zwrot w kierunku odzieży casual. Chciano ubierać się wygodniej i czuć się bardziej swobodnie. Kiedy mówię o dostępności kaszmiru, mam na myśli nie tylko to, kto go kupuje, ale też jak się go nosi. Piękno kaszmiru polega na tym, że można go nosić elegancko lub zupełnie swobodnie. Sprawdza się doskonale podczas pracy w domu czy relaksu przed telewizorem w weekend, ale można wyjść w kaszmirze i poczuć się naprawdę wyjątkowo. Zaintrygowało mnie to, że GOBI ma wiele oblicz – eleganckie, formalne i casualowe. Mają również bogatą kolekcję loungewear, co jest bardzo aktualne. Gdy podczas lockdownu więcej ludzi pracowało z domu, wszelkiego rodzaju loungewear, spodnie do joggingu i bluzy stały się atrakcyjne dla wszystkich.
Ile projektów wprowadza pan do tej kolekcji?
Projektując kaszmir czy jakikolwiek dzianinowy wyrób, tak naprawdę projektuje się samą tkaninę. Trzeba naprawdę przemyśleć każdy szczegół tego, co się tworzy – taśmę, aplikację, kolor i wiele innych elementów. W tej kolekcji pracowałem nad około 50–60 projektami. Była to wspólna praca z zespołem projektowym, który już wcześniej opracował część kolekcji, ale pomogłem nadać jej nieco bardziej europejski charakter. GOBI ma bogatą, klasyczną bazę kaszmirową – okrągłe dekolty, dekolty w serek i golfiki. Pracowałem z zespołem nad tym, jak można je odświeżyć pod względem koloru, wzoru i designu, by trafiały do każdej grupy wiekowej – od najmłodszych po najstarszych.
Który projekt spodziewa się pan sprzedać najszybciej?
To pytanie za milion dolarów, prawda? Widziałem to online i do moich ulubionych projektów należą niebieski sweter żakardowy, który uważam za naprawdę świetny, oraz odważne pasy, które są moim zdaniem czymś zupełnie nowym dla GOBI. Wiem, że będą się dobrze sprzedawać.
Myślę, że część kolekcji męskiej również prezentuje się znakomicie. Sam mam ochotę na jeden sweter. Ma subtelne wykończenie na mankietach i wokół szyi. Trudno wskazać ulubiony projekt, ale pasy zdecydowanie się wyróżniają.
Jak z pańskiego doświadczenia zmieniła się branża kaszmirowa na przestrzeni lat?
Pracuję z kaszmirem od siedmiu lub ośmiu lat. Zauważyłem, że kaszmir stał się znacznie popularniejszy – jest produkowany w nadmiarze i bardziej dostępny dla wszystkich, ale nie zawsze w pozytywnym sensie. GOBI oferuje kaszmir bardzo wysokiej jakości w bardzo dobrej cenie, ale inne sklepy i marki nie zawsze mogą pochwalić się porównywalną jakością. Zauważyłem również, o ile bardziej zrównoważony jest kaszmir jako przędza. Polubiłem GOBI, bo wszystko, co robią, jest zrównoważone. Mają własne kozy pasące się na łąkach, sami przędą i barwią swoje nici. To wszystko pozwala im być bardziej przyjaznym dla środowiska i działać w duchu zrównoważonego rozwoju.
Wracając do „Paintbox" – jaki przekaz chce pan przekazać klientom za pośrednictwem tej kolekcji?
Przekaz jest prosty: bawcie się kaszmirem. Przez długi czas miał on wizerunek czegoś starego, klasycznego i sztywnego, ale pojęcie kaszmiru się zmienia. Stał się o wiele bardziej współczesny. Kaszmir jest dla każdego – to radość, inkluzywność i dobry nastrój. To inwestycja na całe życie. Kaszmir jest ponadczasowy.